Menu

Neon

Popkultura w jasnym świetle

I Am My Mom

rinoasin

Oglądanie tego odcinka przypominało mi przejażdżkę rollercoasterem – dostarczało niesamowitych wrażeń i skończyło się zdecydowanie za szybko.

tr

Zacznijmy od najważniejszego – niespodziewanie, moja pierwsza myśl dotycząca Grega jako taty poszukiwanego przez Aquamarine była słuszna. Jednak nigdy, ale to nigdy, nie zgadłabym powodu, dla którego akurat taka a nie inna grupa została uprowadzona, no chyba żebym robiła sobie powtórkę z Marble Madness. Wielkie brawa dla scenarzystów tego odcinka za doskonałą zabawę z widzem w trakcie odkrywania odpowiedzi na tę zagadkę – początkowo Aquamarine zdradziła, że informacje do uprowadzenia danych osób pochodziły od Stevena i tu pierwsze WTF odcinka – jak to od Stevena? Naszego Stevena? A może jakiegoś alternatywnego, złego Stevena? O co tutaj chodzi? Masa pytań i zaraz doszły nowe gdy usłyszeliśmy o raporcie Peridot. Przez chwilę autentycznie naprawdę wystraszyłam się, że moja ulubienica okaże się zdrajczynią ale wtedy dostaliśmy flashback z Marble Madness i wszystko stało się jasne. Chylę czoła przed Rebbecą Sugar i resztą ekipy za tak proste a jednocześnie tak genialne rozwiązanie tej zagadki. Brawo!

Brawa także za Aquamarine, bo to tak wredna postać, że aż chce się ją nienawidzić. Podoba mi się szczególnie połączenie drobnej posturki i słodkiego głosiku z paskudnym charakterem, to daje naprawdę doskonały efekt. Co do Topaz to wciąż milczała i chyba jej jedyną rolą w tej historii będzie bycie karkiem na posyłki. Mam jednak nadzieję, że na tym się nie skończy, nowe gemy nie pojawiają się w serialu za często i zmarnowanie potencjału jednego z nich byłoby w moim odczuciu wielką stratą.

Skoro już tak chwalę, to muszę też zachwycić się nad perfekcyjnym budowaniem napięcia w odcinku – autentycznie sama nie wiedziałam jak to wszystko się potoczy. Z jednej strony nadal nie wierzyłam w happy end dla tego wszystkiego ale z drugiej byłby on niesamowicie satysfakcjonujący ze względu na Aquamarine, której porażkę oglądałoby mi się doskonale. Niestety, mała złośnica zatriumfowała, zabierając Stevena do Diamentów i aż mnie skręca z ciekawości jako to wszystko się potoczy. Agh, chyba nie wytrzymam i obejrzę pierwszy odcinek piątego sezonu, który wyciekł do sieci!

Na koniec parę tyci-tyci minusów. Po pierwsze – powrót emo - Stevena. Ja rozumiem, że miał prawo się obwiniać, ale musiał to robić akurat w trakcie walki? Takie rzeczy robi się po pojedynku o życie przyjaciół a nie w trakcie! Po drugie – LARS! Wczoraj zwracałam mu honor, dziś macham na to ręką, bo to tak głupi dzieciak, że na zwrot honoru nie zasługuje. Znając życie pewnie pomoże Stevenowi w ucieczce i odkupi swoje winy (obstawiam, że ich połączenie senne zostanie w jakiś sposób wykorzystanie), ale wątpię, by to przekonało mnie do chłopaka. Rany Lars, jak można być tak wielkim idiotą? No jak?

Na szczęście, to jedyne zarzuty jakie mam wobec tego odcinka. Reszta była doskonała – wciągała i emocjonowała od początku do końca. Takie finały sezonów to ja lubię! Zasłużona 10-ka!

Are You My Dad? >

< Stuck Together

© Neon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci