Menu

Neon

Popkultura w jasnym świetle

Are You My Dad?

rinoasin

Hym, wygląda na to, że wczoraj niesłusznie skrytykowałam Larsa gdyż najwyraźniej nie przyszedł na imprezę fajnych dzieciaków bo został porwany… Ok, zwracam honor ale to nie zmienia faktu, że wciąż go nie lubię. I tyle na temat chłopaka, przejdźmy do odcinka bo jest o czymś pisać!

781

 

Odpukanie w niemalowane przyniosło efekty i oto poznaliśmy dwa nowe gemy, ale zanim do nich przejdę parę innych uwag i spostrzeżeń. Pamiętacie Future Boy Zoltron? Ten odcinek, który potencjalnie był fillerem? Cóż, może i nim był ale jednocześnie to właśnie w nim wypatrzyłam plakat z napisem „MISSING”. Recenzując odcinek zastanawiałam się czy przypadkiem nie szukam na siłę ukrytych znaczeń i z radością stwierdzam, że to nie była moja wybujała wyobraźnia a kolejny mistrzowski popis stevenowego foreshadowingu. I jak tutaj serialu nie kochać?

A skoro o zaginionych mowa, to zastanawia mnie klucz, według którego zostali porwani. Bo to zdecydowanie nie było dzieło przypadku, Aquamarine i Topaz skądś znały imiona swoich ofiar i nie mam pomysłu skąd je wytrzasnęły. Najlogiczniej będzie obstawić, że Navy powróciła do Homeworld, gdzie złożyła raport ze swojej misji. Tylko, że gdyby tak faktycznie się nie stało, ani Yellow ani Blue Diamond nie zaprzątałyby sobie głowy ludźmi tylko poleciłby sprowadzić do siebie Stevena oraz zbuntowane gemy. No i gdyby to faktycznie była Navy to skąd by znała imię Connie? Aaa, mam mętlik w głowie, tylu pytań nie miałam od czasu ostatniego odcinka Attack on Titan!

I o co właściwie chodzi z tym tatą? Moja pierwsza myśl to oczywiście Greg, ale to dlatego, że to naczelny tata w serialu. Potem moje myśli popędziły ku Dougowi, może epizod skupiający się na jego postaci nie był przypadkowy? W końcu duet porywaczy widział go razem z Connie i Stevenem w lunaparku i zdecydował się na porwanie go gdyż… no, nie mam koncepcji. Odsuwając od siebie zgadywanie to muszę przyznać, że odcinek aż zachęcał do snucia teorii i gdybania. Co jeśli Steven nie jest jedyną hybrydą człowieka i gema? A może na świecie żyje gem, który został wychowany przez człowieka i przez to czuje się bardziej ludzko niż pozaziemsko? Co śmieszne, scenarzyści wyraźnie zdawali sobie sprawę, że widzowie będą mieć podobne myśli i pozwolili Stevenowi oraz Connie wypowiedzieć je na głos tym samym skreślając je z możliwych rozwiązań sytuacji.

Niesamowicie spodobał mi się wygląd Aquamarine. Z tymi wielkimi oczkami, drobną posturą i maleńkimi skrzydełkami wyglądała tak uroczo i niewinnie, że z miejsca wzięłam ją za postać pozytywną. Jak widać Room for Ruby niczego mnie nie nauczyło i po raz kolejny dostałam swoją naiwnością po nosie, bo mała okazała się bardzo ale to bardzo złośliwą francą. Co do Topaz to ciężko mi coś więcej o niej napisać poza tym, że to chyba pierwszy gem wyglądający męsko. I na tę chwilę sama nie wiem co na ten temat myśleć. Bo z jednej strony czemu nie, z drugiej natomiast jakoś mi się to gryzie z dotychczasową wizją mieszkańców Homeworldu. Powstrzymam się jednak z ostateczną opinią na jej temat i poczekam na więcej scen z udziałem Topazu / Topazów.

To był niesamowicie angażujący odcinek, który z każdą sceną był coraz lepszy i lepszy. Jestem niesamowicie ciekawa jak cała sytuacja zostanie rozwiązana i mam obawy, że tym razem happy endu nie będzie, bohaterom się upiekło za wiele razy. Ode mnie 9-ka, jutro recenzja oby równie udanego finału czwartego sezonu.

The good Lars >

< I Am My Mom

© Neon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci