Menu

Neon

Popkultura w jasnym świetle

Urońmy samotną łzę - 10 najsmutniejszych serialowych scen

rinoasin

Dawno nie robiłam żadnej dziesiątki, a przecież porządnego bloga nie ma bez subiektywnego zestawienia! U mnie takie pojawiło się po raz ostatni w zeszłym roku, więc czas nadrobić. Długo się zastanawiałam co wymieniać tym razem i w końcu zdecydowałam się na moim zdaniem najsmutniejsze serialowe sceny. Żeby było trudniej postanowiłam ograniczyć do minimum fragmenty związane ze umieraniem ulubionego bohatera, choć jednocześnie Śmierć będzie się czaić przy zestawieniu razem z czymś małym i wołającym: „PIP” – raczej od nich nie uciekniemy. Tak samo jak przed spoilerami, czytacie na swoją własną odpowiedzialność.

(Chciałam Wam zaprezentować wszystkie sceny w zestawieniu, dlatego wrzuciłam te brakujące na YouTube, ale dwie z nich zostały usunięte, więc będziecie musieli je znaleźć samemu, bardzo mi przykro.) 

10. Całe „Wolf's Rain” („Wolf's Rain”)

Długo się zastanawiałam, czy ten tytuł pasuje do zestawienia czy też nie, bo to anime, a nie serial. Ale jest to anime podzielone na odcinki więc po części też serial, dlatego trafia do dziesiątki. Każdy, kto oglądał „Wolf's Rain” bez zastanowienia przyzna, że jest to niesamowicie dołujący tytuł. Wszystkie odcinki są smutne, a świat przedstawiony pozbawiony jakiejkolwiek nadziei. Nawet wizja obiecanego Raju wydaje się tak daleka, że wręcz niemożliwa do zrealizowania. Całość zdobi przepiękna muzyka Yokko Kanno, która na spółkę z piosenkami idealnie wkomponowuje się melancholijny klimat całości. Oto jeden ze smutniejszych utworów – „Heaven's not enough”.

 

9. „Cough Syrup” („Glee”)

Trzeci sezon „Glee” zdecydowanie częściej rozczarowywał niż zachwycał, ale w całości znalazła jedna perła, która mnie urzekła. Była nią piosenka „Cough Syrup”, która nie dość że treściowo jest niezwykle smutna, to dodatkowo jest przeplatana z dramatem Karofsky’ego, którego długo skrywany sekret wyszedł na jaw i spotkał się z okrutnym przyjęciem otoczenia. Złamany chłopak decyduje się na desperacki krok…

 

8. Sama w Nowym Jorku („Skins”)

Po śmierci Chrisa Cassie decyduje się na ucieczkę do Nowego Jorku. Tam poznaje Adama, z którym szybko znajduje wspólny język. Chłopak pozwala jej zamieszkać z sobą i wszystko wydaje się być idealne, aż pewnego dnia Adam odchodzi, zostawiając Cassie samą. Scena gdy dziewczyna wybucha płaczem przy dźwiękach „Hometown Glory” chwyta za serce i z pewnością pozostała w pamięci niejednego fana.

 

7. W Babilonie na wieki („Carnivale”)

Po wymierzeniu sprawiedliwości trupa cyrkowa opuszcza Babilon. Tuż przed wyjazdem Samson dostrzega w oknie jednego z pustych domów ducha zamordowanej Dory Mae. Widok ten wstrząsa nie tylko karłem, ale i widzem – świadomość tego, że dziewczyna na wieki wieków pozostanie w Babilonie, gdzie na zawsze jest skazana na gwałty i poniżenie szokuje i zasmuca jednocześnie.

 

6. Odnalezienie Rosie („The Killing”)

Po dniu poszukiwań policji udaje się odnaleźć ciało Rosie. Na swoje nieszczęście przy tym zdarzeniu znajduje się ojciec zaginionej dziewczyny, a jego pełne rozpaczy krzyki słucha przez komórkę przerażona żona. Ta rewelacyjna scena wstrząsa odpowiednio widzem głównie dzięki świetnemu aktorstwu, bez problemu można uwierzyć, że to prawdziwi, zrozpaczeni rodzice.

 

5. Daryl spotyka brata po raz ostatni („The Walking Dead”)

Co ciekawe, w serialu przez 3 sezony zginęło wiele postaci, dobrych i złych, ale dotychczasowo tylko jeden zgon przeraźliwie mnie zasmucił – śmierć Merle’a, której swoją drogą nie widzieliśmy. Mogliśmy natomiast zobaczyć reakcję Daryla na widok brata zamienionego w zombie i to był widok rozdzierający serce, tym bardziej, że z miejsca nachodziła człowieka myśl: „Co ja bym zrobił/a, gdyby mój najbliższy zamienił się w żywego trupa?” – miejmy nadzieję, że nigdy nie poznamy odpowiedzi na to pytanie.

 

4. Ciężki krok lady Crawley  („Downton Abbey”)

Jak udowodnić swój talent aktorski? Wzruszyć widza ruchem lub gestem. Maggie Smith się to udało w scenie gdy jej bohaterka odwiedza Downton Abbey pierwszy raz od czasu śmierci wnuczki. Pogodna dotychczasowo staruszka traci całą pewność siebie, a jej ciężki krok i przygarbiona postura podkreślają ogrom nieszczęścia jaki spadł na rodzinę Crawleyów.

 

3. Hannah dzwoni do Jessy („Girls”)

Wyższy post udowadniał, że odpowiedni krok może wzruszyć, a „Girls” są żywym dowodem na to, że monolog może zasmucić równie mocno. Scena gdy osamotniona i pogrążona w depresji Hannah nagrywa wiadomość swojej przyjaciółce niezwykle mnie poruszyła. Ogromne brawa dla Leny Dunham za świetnie napisane słowa i równie doskonałe odegranie zrezygnowania i rozgoryczenia swojej bohaterki.

 

2. Golenie głowy („Shameless”)

Emocjonalna miazga! Tę scenę chwaliłam już w recenzji trzeciego sezonu „Shameless”, ale co tam, jest tak świetna, że muszę zrobić to ponownie. W niecałych dwóch minutach twórcy z łatwością poruszyli mnie bardziej niż w ciągu dwóch godzin seansu „Pamiętnik” czy inny „Titanic”, tym bardziej, że „Shameless” nie próbowało na siłę być smutne. Ono po prostu takie było i tyle.

 

1. Życie i śmierć w rodzinie Fisherów („Sześć stóp pod ziemią”)

Miałam omijać sceny bezpośrednio związane ze śmiercią bohaterów, ale w tym przypadku nie potrafię inaczej – finał „Sześciu stóp pod ziemią” to czysty majstersztyk, który wyciska widzowi łzy z oczu przy pierwszym seansie, przy drugim, a także przy setnym. Tutaj wszystko jest smutne – świadomość, że to już koniec przygody z Fisherami, ich śmierć ukazana w bezpardonowy sposób oraz rewelacyjne „Breathe Me” Sii. Istna perła, mogłabym oglądać wciąż i wciąż, gdyby tylko nie kończyło się to zawsze płaczem!

 


Na dziś tyle, znad wysmarkanych chusteczek pozdrawia

Gosiakowa  

Komentarze (4)

  • noida

    Dla mnie najbardziej wstrząsającą sceną w całym Six Feet Under była ta, w której Nate chował swoją żonę na pustyni. To było jednocześnie jego odkupienie i pożegnanie, straszliwie smutna scena, kończąca bardzo smutny wątek. Natomiast ta ostatnia scena była smutna okropnie, ale też jednocześnie jakaś taka właściwa, nie rozdzierająca. W końcu taka jest prawda - wszyscy umrzemy, przejdziemy przez zakład pogrzebowy, który nas zabalsamuje lub nie i wreszcie znajdziemy się sześć stóp pod ziemią.

  • rinoasin

    @noida, ta scena również była świetna. Ta, śmierć Nate'a, jego pogrzeb, bracia Fisherowie jadący autobusem w pierwszym epizodzie, dziecko umierające śmiercią łóżeczkową... ten serial to kopalnia poruszających scen, choć to uzasadnione, bo w końcu akcja dzieje się w zakładzie pogrzebowym, ale tutaj łatwo było otrzeć się o patos, a nawet się w nim zatracić, a Ballowi się udało w tę pułapkę nie wpaść, za co mu chwała! Jednak finał dla mnie zawsze będzie najbardziej poruszający bo takiej pięknej puenty w serialu dawno nie widziałam!

  • noida

    Myślałam ostatnio o śmierciach z Six Feet Under, które zapadły mi w pamięć i akurat (co dziwne, bo zazwyczaj bardzo zapadają mi w pamięc takie sceny) tego dziecka nie pamiętam. Może wyparłam. Natomiast pamiętam strasznie wzruszającą historię starszego małżeństwa, w którym umarła żona, a mąż z samotności dwa dni później, czuwając przy trumnie.

    Śmierć Nate'a wzbudziła we mnie uczucia, których nawet nie umiem nazwać. Bardzo silnie identyfikowałam się z jego postacią przez większość trwania serialu. W ogóle ten serial był dla mnie w jakims sensie przełomowym dziełem, naprawdę.

    A tak pięknej puenty jak w tym serialu to po prostu nie ma drugiej :)

  • rinoasin

    @noida, to było bodajże w 1 sezonie - widz obserwował świat oczyma dziecka leżącego w łóżeczku, nad którym pochylają się rodzice. Po chwili matka i ojciec odchodzą, gaszą światło, a dziecko przez chwile wpatruję się w sufit, zamyka oczy i wtedy widzimy datę urodzin i śmierci. Straszne zrobiło to na mnie wrażenie i to jeden z moich ulubionych zgonów (rany, strasznie to brzmi:)) w serialu, tuż obok zdecydowanie mniej poważnych - pana, który tak się gimnastykował przy podnoszeniu gazety, że przejechał sam siebie oraz pani, która pomyliła dmuchane lale z aniołami i wpadła pod samochód. Nie mam pojęcia, jak scenarzyści na to wpadli, ale chylę czoła ich inwencji twórczej!

© Neon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci